limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DNPD

Czwartek, 1 października 2026 | dodano: 01.10.2026

Dziś udaje mi się pozbierać odrobinę sprawniej i wyruszam na początku okna startowego. Dzięki temu mogę kręcić delikatniej.
Warunku na +8. Na niebie szczątkowe chmurki. Bez podmuchów.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 6 min.

Na powrocie słonecznie ale już nie za ciepło. W krótkim wdzianku czuć było, że powietrze nie jest za ciepłe.
Trasa powrotna przez Mortimer, Reden, Preczów i Sarnów. Na wiosce wjazd do piekarni i stamtąd prosto do domu.
Żwawo, acz bez ciśnienia. Sporo rowerzystów.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!