limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DNPD

Środa, 30 września 2026 | dodano: 30.09.2026

Start blisko krawędzi okna.
+7. Czyste niebo. Bez zauważalnych podmuchów. Miejscami mgły.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 3 min.
Zaczął się już ten czas, że zimne stopy, zasmarkany nos :-/

Na powrocie jesienne lato. Przyjemnie choć już nie ma przyjemnego ciepełka. 
Trasa krótka przez Mydlice i Koszelew w drodze do Będzina i na własne ślady. Na finiszu wygięcie od Dino do OPS-u i do domu.
Niespecjalnie spiesznie. Dość spory ruch na drogach. Kilka razy musiałem stać i czekać aż się przewalą sznurki samochodów.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!