limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DPD

Środa, 16 września 2026 | dodano: 16.09.2026

Start na krawędzi okna.
Warunki takie, że wskaźnik termometru utknął między +9 a +10. Bez podmuchów. Czyste niebo. Odczuwalnie na tyle chłodno, że dziś długie wdzianko. Krótkie w plecaku na popołudnie.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 1 min.

Zaczynałem powrót jeszcze w słoneczku ale dość szybko zniknęło za chmurami. Trochę wiaterku jakby z południa. Ogólnie dość przyjemnie choć nie tak ciepło, jakbym sobie życzył.
Trasa przez Mydlicie i Koszelew w drodze do Będzina. Finisz po własnych śladach z wjazdem do piekarni.
Niezbyt spiesznie.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!