limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DNPD

Czwartek, 17 września 2026 | dodano: 17.09.2026

Start dość zauważalnie poza oknem.
Warunki mokre. Całą noc padało. Przed startem nieco zelżało, ale nie ustało. +16. Bez podmuchów. Gdyby nie opad byłoby całkiem przyjemnie.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z obsuwą na 4 min. i lekko podgotowany w przeciwdeszczach.

Na powrocie optycznie ładnie. Termicznie tak sobie. Startuję we wdzianku krótkim, ale po drodze się doubieram. Ostatecznie na finiszu +19 w cieniu.
Trasa przez Mydlice i Koszelew do Będzina i na własne ślady. Po drodze przychodnia i piekarnia na finiszu.
Niespiesznie.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!