limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DPD

Środa, 2 września 2026 | dodano: 02.09.2026

Start w oknie więc tempo spokojniejsze.
Rześko. Termometr zeznał +11. Słońce jesz przy horyzoncie więc nie zdążyło podgrzać atmosfery. Bez podmuchów. Minimalne chmurki.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 4 min.

Na powrocie wiaterek, słoneczko i chmurki. Termicznie w słońcu ok. W cieniu już nieciepło.
Trasa krótka przez Mydlice i Ksawerę w stronę Będzina i finisz po własnych śladach.
Niespiesznie. Jakoś nie miałem pary do naginania.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!