limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DPD

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 | dodano: 10.08.2026

Start na krawędzi okna. Niby powinienem się sprężać na dojeździe, ale jakoś nie miałem pary do tego.
Warunki na +16. Śladowe chmurki. Powietrze w raczej nieruchome. Rześko.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na finiszu 2 min. zapasu.

Na powrocie lato z przyjemnym wiaterkiem, z którego to powodu nie spieszyłem się zbytnio. Na finiszu +31 w cieniu.
Trasa przez Mydlice i Ksawerę do Będzina. Ścieżką od północnej strony Syberki w stronę Czeladzi i na drodze tamże zwiad czy da się dawnymi ścieżkami przez pola śmignąć ku Grodźcowi. Nie da się. Powrót na asfalt i przez Czeladź do Wojkowic. Przez Skrzynówek do Strzyżowic i do płaza odebrać przesyłkę. Finisz z haczeniem o piekarnię.
Miło się jechało.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!