limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DPDO

Piątek, 31 lipca 2026 | dodano: 31.07.2026

Dziś start mocno poza planem więc na dojeździe musiałem się nieco przykładać do kręcenia.
Warunki takie, że w słońcu +30. Trochę chmurek. Lekkie ruchy powietrza.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.

Na powrocie przyjemne, lampiaste lato. Termometr na finiszu pokazał +34 w cieniu. Miło.
Trasa krótka przez Mydlice i Koszelew do Będzina i dalej na własne ślady. W domu szybki przepak i zwykłe kółeczko na pocztę w Strzyżowicach.
Temperaturka wymiotła ludzi. Albo siedzą w domach, albo gdzieś nad wodą. Nawet mnie nie kusiło, żeby się zatoczyć w okolic Pogorii 3. Tam pewnie teraz ścisk okrutny.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!