limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DPD

Środa, 15 lipca 2026 | dodano: 15.07.2026

Start przed oknem więc mi się wymyśliło, że dojazd zrobię inną, dłuższą trasą. Trochę niedoszacowałem dystans i zrobiła się minimalna obsuwa na mecie.
Warunki na +18. Pochmurno. Odczuwalnie przyjemnie. Nieznaczne ruchy powietrza.
Trasa przez Wojkowice i Czeladź. W Sosnowcu przez Pogoń, obok Plejady na Środulę i finisz ścieżkami Blachnickiego i Lenartowicza.
Na mecie 2 min. obsuwy. Brakło mi czasu na jakiś kilometr.

W ciągu dnia popadało ale na powrocie już sucho i ogólnie przyjemne lato. Lekki wiaterek. Dużo słońca między chmurami.
Trasa powrotna przez Mortimer, Reden, Łęknice, Preczów i Sarnów. Na wiosce wjazd do piekarni i finisz prosto do domu. Na Wiejskiej zdarty asfalt na sporym odcinku. Niefajnie się jedzie potym.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!