limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DPD

Środa, 8 lipca 2026 | dodano: 08.07.2026

Start na krawędzi okna więc kręcenie bez ociągania.
Warunki na +14 ale rześkie. W nocy padało i na jezdniach jeszcze ślady widać. Do tego wieje dość zauważalnie mniej więcej z zachodu. Chmurki są, ale niegroźne. Dużo słoneczka. Ogólnie rześko ale przyjemnie.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na finiszu 3 min zapasu.

Na powrocie nieco cieplej ale bez szału. Do tego dość zauważalny wiatr z zachodu. Raczej chłodnawy. Sytuacji nie ratowało słoneczko, które często znikało za chmurkami. Dało radę we wdzianku na krótko, ale osobiście wolałbym tak +5 więcej.
Trasa przez Mortimer, Reden, Łęknice, Preczów i Sarnów. Na wiosce wjazd do piekarni i potem prosto do domu.
Tempo nieambitne żeby się z wiatrem nie szarpać.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!