limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DPD

Wtorek, 7 lipca 2026 | dodano: 07.07.2026

Start na początku okna więc mogłem sobie nieco delikatniej kręcić.
Warunki na +17. Pochmurno. Lekkie podmuchy. Schnące jezdnie. Przez moment zamglone słoneczko usiłowało przebić się przez chmury, ale nie dało rady.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 8 min.

Start powrotu po mokrym, środek pod słoneczkiem, finisz przy gromadzących się chmurkach ale po suchym. Termicznie na tyle, że dało się jechać we wdzianku na krótko.
Trasa przez Mortimer, Park Hallera i Koszelew do Będzina skąd na własne ślady. I do domu.
Niecałą godzinkę później dotarła kolejna fala opadów.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!