limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DNPDON

Piątek, 6 marca 2026 | dodano: 06.03.2026

Udało mi się wystartować trochę wcześniej niż wczoraj - 6:01.
Warunki identyczne jak wczoraj. -1 na obu termometrach. Szron na trawie. Bezchmurne niebo. Zachodzący Łysy i niedługo potem wschodzące Słońce. Bez podmuchów. Suche jezdnie.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza. Tempo nieambitne.
Na mecie z zapasem 4 min. i lekko wychłodzonymi końcówkami.

Na powrocie jakby nieco cieplej niż wczoraj. Słoneczko. Przyjemnie.
Trasa przez Mortimer, Park Hallera, centrum Dąbrowy Górniczej, Ksawerę i od fabryki domów na własne ślady. Na finiszu zgarniam przesyłkę.
Dłuższa chwila przerwy i potem najpierw zwykłe zagięcie na pocztę. Potem ścieżką do Gródkowa i dalej do wsiowej piekarni i apteki.
Powrót już poważnie po zachodzie słońca własnymi śladami.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!