limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DNPD

Poniedziałek, 19 października 2026 | dodano: 19.10.2026

Start blisko krawędzi okna więc przelot bez marudzenia.
+8. Pochmurne niebo ale sucho. Bez podmuchów.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z minutą zapasu.

Start w opadzie kalibru minimalnie wiekszego niż mżawka. Lekko namoczyl, ale już na zjeździe z Koszelewa prawie wyschnąłem. W drodze na własne ślady sucho. Dopiero jakieś 2 km od domu znów pojawiły się drobne kropelki.
Niespiesznie.

Powrotem do domu przepełzam granicę 5k km za rok. Jeszcze trochę będzie ale 10k poza zasięgiem w obecnym trybie kręcenia.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!