limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DNPD

Poniedziałek, 28 września 2026 | dodano: 28.09.2026

Start w oknie ale blisko krawędzi więc bez marginesu na marudzenie.
Warunki na +7. Bezchmurne niebo. Rześko. Pełne długie wdzianko z lekką kominiarką w użyciu.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie równo o 7:00.

Na powrocie przyjemnie ciepło, lekki wiaterek i mnóstwo słońca. Prawie jak lato.
Powrót przez Mydlice i Koszelew do Będzina, skąd przez Zamkowe do Grodźca i zawijasami przez Gródków w stronę Dino, gdzie jeszcze wyginam ku OPS-owi.
Niespiesznie ale też i bez ociągania. Przyjemnie się jechało.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!