limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DPD

Czwartek, 10 września 2026 | dodano: 10.09.2026

Start na krawędzi okna.
Warunki mokre. Zgodnie z prognozą w nocy padało. Na starcie już tylko mokre jezdnie. Bez podmuchów. Pochmurno. +15. Nie decyduję się na przeciwdeszcze.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Tempo spokojne na tyle, żeby się nie uflejać mokrym z jezdni.
Na mecie równo o 7:00.

Powrót prawie dokładnie po swoich śladach.
Warunki niewiele lepsze od porannych.
Jesień za winklem.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!