limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DPD

Piątek, 21 sierpnia 2026 | dodano: 21.08.2026

Znów start poza oknem. Minutę później niż wczoraj. Trzeba mi było naginać, żeby się wyrobić.
Warunki na +18. Pochmurno. Tuż przed wyjazdem musiał przelecieć jakiś drobny deszczy, bo jezdnie niesuche. Powietrze prawie w bezruchu. Na ostatnich 2km zaczął rozkręcać się deszczyk.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 2 min. i symbolicznie okapany.

Na powrocie przyjemne lato. Sporo chmurek ale słoneczko też jest.
Trasa powrotna przez Mydlice i Koszelew do Będzina i na własne ślady.
Tempo spokojne.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!