limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DPD

Poniedziałek, 17 sierpnia 2026 | dodano: 17.08.2026

Start sporo poza oknem. Przyszło się przykładać do kręcenia.
Warunki na +17. Od zachodu nadciągał dywan chmur. Na wschodzie słoneczko przez chwilę nieśmiało przyświecało. Powietrze raczej w bezruchu.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie rzutem na taśmę równo o 7:00.

Na powrocie termicznie przyjemnie mimo słoneczka schowanego za chmurami. Na zachodzie zaczynało się robić złowieszczo.
Trasa powrotna przez Mydlice i Koszelew w drodze do Będzina i na własne ślady. Na finiszu piekarnia.
Tempo w miarę żwawe.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!