limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DPOD

Piątek, 7 sierpnia 2026 | dodano: 07.08.2026

Start w oknie ale mimo tego przykładam się do kręcenia dojazdowego.
W prognozie stało, że dojazd na mokro ale tylko chwilę kilka kropel leciało i potem już tylko pochmurno i wietrznie. Termicznie na +23.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 6 min. Udało się dotrzeć na sucho.

Pochłodniało. Na finiszu termometr zeznał ledwo +26. Dziś sporo chmurek i trochę wiatru, tak w sam raz.
Trasa powrotna z questem więc była okazja dołożyć km-ów. Przez Motrimer i Reden toczę się w stronę Łęknic. Ścieżkami P3 i P4 przetaczam się do Wojkowic Kościelnych. Stamtąd do Toporowic i przez Najdziszów do Nowej Wsi. Wypełniam questa w Twardowicach i toczę się do domu przez Siemonię i Strzyżowice.
Tempo takie w sam raz, żeby się nie zmachać za bardzo.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!