limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DPD

Środa, 1 lipca 2026 | dodano: 01.07.2026

Start w oknie czasowym.
Warunki takie, że +23 w cieniu. Nieruchome powietrze. Śladowe chmurki.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 7 min.
Bardzo dobrze się jechało.

Na powrocie słoneczko już zachmurami, które powoli nabierały niepokojącej barwy. Z tego też powodu bez większego zaginania.
Przez Mydlice i Koszelew do Będzina, po drodze małe wygięcie przez las grodziecki i powrót na własne ślady. Na finiszu piekarnia.
Tempo spokojniejsze.
Termometr zeznał +28 przy lądowaniu, więc formalnie chłodniej.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!