limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DPD

Wtorek, 30 czerwca 2026 | dodano: 30.06.2026

Dziś późniejszy start więc ramy czasowe zupełnie nieistotne.
Na starcie +28. Minimalny ruch powietrza. Parująca woda z nocnych burz i schnące jezdnie.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Nawet dobrze się jechało.

Powrót przez Mortimer, Reden, Łęknice, Preczów i Sarnów. Na wiosce wjazd do piekarni. Na finiszu podjeżdżam pod paczkomat obok Lidla i się orientuję, że to nie ten. Przesyłki zamówiłem do Allegromatu. Kręcę pod Stokrotkę i z ładunkiem wyginam w stronę OPS-u i do domu.
Warunki niezmienne. Na finiszu +33 w cieniu. Gdyby nie chłodzący ruch powietrza w trakcie jazdy, to byłoby ciężko.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!