Praca
| Dystans całkowity: | 114137.00 km (w terenie 6290.00 km; 5.51%) |
| Czas w ruchu: | 5998:30 |
| Średnia prędkość: | 19.03 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 55.00 km/h |
| Liczba aktywności: | 2903 |
| Średnio na aktywność: | 39.33 km i 2h 04m |
| Więcej statystyk | |
DPD nietypowe
-
DST
35.00km
-
Czas
01:26
-
VAVG
24.42km/h
-
Sprzęt Kiedyś Giant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano normalnie 16 km. Powrót nieco nietypowo. Śmignąłem koło Macro w Sosnowcu, obok Decathlon-u i do serwisu po kolejne pedały. Niestety w moim tradycyjnym punkcie serwisowym zawiódł dostawca i nie było takich na łożyskach maszynowych więc musiałem jeszcze pokręcić do konkurencji. Tym razem sukces. AIM Comfort na "maszynkach". 62 zety. Mam nadzieję, że trochę wytrzymają.
Potem szybko (co nie znaczy najkrótszą drogą) do domu (przez Sarnów). Zgrzytanie prawego pedała skutecznie zagłuszała muza w uszy. Na miejscu wymiana.
Kategoria Praca
Dom->Praca->Czeladź->Grodziec->Wojkowice->Dom
-
DST
45.00km
-
Czas
02:10
-
VAVG
20.77km/h
-
Sprzęt Kiedyś Giant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Standard 16km do pracy i potem małe co-nieco na dokładkę. Deczko wiało ale nie miało to wielkiego znaczenia w sumie, bo popylałem górkami więc i tak się nie dało rwać.
Wymienione pedały. Ciekawe ile wytrzymają...
Kategoria Praca
Dom->Praca->Bonus->Dom
-
DST
53.00km
-
Czas
02:20
-
VAVG
22.71km/h
-
Sprzęt Kiedyś Giant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano standardowe 16 km do pracy. Powrót przez Dąbrowę Górniczą, Pogorię IV, Wojkowice Kościelne, Przeczyce, Sadowie II, Najdziszów, Górę Siewierską. Takie tam małe co-nieco po wzniesieniach. Deczko wiało ale w sumie nie mało to większego znaczenia. Dziś paralotniarzy nie było. Dla nich wiaterek jednak za duży.
Pedały do wymiany. Prawy pękł jeszcze w piątek a dziś przyuważyłem, że drugi poszedł w ślady pierwszego. Te na wymianę mam już metalowe. Może pociągną dłużej niż tydzień.
Kategoria Praca
Masa Krytyczna - Zabrze 2011.09.09
-
DST
109.00km
-
Teren
2.00km
-
Czas
06:00
-
VAVG
18.17km/h
-
Sprzęt Kiedyś Giant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano standardowe 16 km do pracy. Drogi mokre po niedawnych deszczach więc dotarłem nieco ufajdany.
Po pracy przejazd do Katowic na Rynek na umówiony wspólny dojazd z Jackiem i Tomkiem na Masę Krytyczną w Zabrzu.
I tym razem nieoceniony Garmin zafundował nam jakieś 2 km MTB po błocie i dziurach.
Poza tym bez większych przeszkód dotarliśmy na Masę.
Wspólny przejazd pod ochroną policji trwał grubo ponad godzinę.
Po wszamaniu odrobiny kalorii i założeniu cieplejszych wdzianek (na Masie nieco zmarzliśmy; spacerowe tempo Masy nie pozwalało się rozgrzać) rozpoczęliśmy powrót.
Wciąż pod przewodem Garmina przejechaliśmy przez Rudę Śląską, Siemianowice do Czeladzi. Po ciemku ze 2-3 razy musieliśmy się wracać po kilkaset metrów (moja nieuwaga i nieznajomość terenu + czasem nieco spóźnione reakcje GPS-a). Na szczęście nawigacja Jacka również pilnowała drogi i dzięki Jego wskazówkom szybko wracaliśmy na właściwą trasę.
Pożegnaliśmy się w Czeladzi. Chłopaki pojechali razem do Sosnowca a ja solo do Grodźca i potem dalej do siebie.
Jak dla mnie, to wyjazd bardzo udany. Z Tomkiem i Jackiem jedzie się fajnym, równym tempem (o ile warunki na drodze pozwalają; dziś drogi do Katowic jakoś dziwnie zapchane były). Pogoda nawet dopisała.
Jacek, Tomek, mam nadzieję, że do zobaczenia na kolejnym wyjeździe na Masę :-)
Zdjęcia i ślad z GPS-a wrzucę jutro.
Kategoria Jednodniowe, Praca
Dom->Praca->Gdzie_oczy_poniosą
-
DST
50.00km
-
Teren
3.00km
-
Czas
02:40
-
VAVG
18.75km/h
-
Sprzęt Kiedyś Giant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano standardowe 16 km do pracy. Chłodno ale w porównaniu do powrotu, to bardzo przyjemnie. 40 min. i na miejscu.
Wyjechałem z S-ca Zagórza o 17:00. Jakieś 15 min. później byłem już mokry i ufajdany do jajec. Skoro tak, to już nie było się czym przejmować i jedyne co pozostało, to cieszyć się jazdą. Przed Pogorią IV przestało padać. Wojkowice Kościelne, Przeczyce obskoczyłem bez deszczu. Gruntowymi, bocznymi dróżkami przeskoczyłem do Dąbia i tam się zaczęło od nowa. Nie dość, że deszcz, to jeszcze wiatr w gębę i do tego pod górkę. Przed wjazdem do lasu, w kierunku Góry Siewierskiej skręciłem do siebie ale brakło mi do 50km tak ze 2,5 więc dokręciłem na siłę przez Strzyżowice. W nagrodę na zjeździe do Psar dostałem widok na przepiękną tęczę. Aże fotkę strzeliłem ale i tak nie oddaje tego, co gały widziały.
Kategoria Praca
Z domu do pracy i "nazad"
-
DST
33.00km
-
Czas
01:33
-
VAVG
21.29km/h
-
Sprzęt Kiedyś Giant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Miałem nie dopisywać tego co do pracy jeżdżę, ale jednak zacznę.
Sam się dowiem ile to ja właściwie tych kilometrów do pracy wykręcam rocznie. A trochę tego pewnie jest.
Kategoria Praca
Dom->Praca->Dom
-
DST
34.00km
-
Czas
01:35
-
VAVG
21.47km/h
-
Sprzęt Kiedyś Giant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po drodze mała odchyłka do serwisu po pedały i linkę do przerzutek.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
32.00km
-
Czas
02:00
-
VAVG
16.00km/h
-
Sprzęt Kiedyś Giant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dzień minimalistyczny jeśli chodzi o rowerek.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
33.00km
-
Sprzęt Kiedyś Giant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Powrót przez Preczów.
Kategoria Praca
DPD
-
DST
35.00km
-
Czas
02:00
-
VAVG
17.50km/h
-
Sprzęt Kiedyś Giant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Bez udziwnień. Dom-Praca-Dom.
Kategoria Praca






















