limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DPDZ

  • DST 37.00km
  • Czas 02:17
  • VAVG 16.20km/h
  • Sprzęt Indiana Fat Bike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 26 września 2026 | dodano: 26.09.2026

Dziś niestandardowo do pracy. Start wcześniej niż zwykle ze względu na wolniejszy rowerek.
Pogoda taka, że nie patrzyłem na termometr. Nie było zimno. Powiedziałbym, że z +13. Poza tym ciemno i sporo w lekkiej mgle.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 3 min.

Powrót przez las zagórski. Nie jechałem tędy tak dawno, że zostaję zaskoczony istnieniem drugiego magazynu Panattoni przed Rowem Mortimerowskim. Normalnie mi firmę osaczają z każdej strony.
Dalej na Zieloną i czarny szlak do Łagiszy skąd kręcę w stronę magazynów i przez pola w stronę Gródkowa, remizy i do domu.
Szybki przepak i jeszcze minimalne kółeczko do wsiowej Stokrotki uzupełnić zaopatrzenie. Powrót bez gięcia.
Przyjemne kręcenie na grubych kołach.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!