limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DPD

Poniedziałek, 31 sierpnia 2026 | dodano: 31.08.2026

Start sporo poza krawędzią okna. Goniłem czas, ale nie dogoniłem.
Warunki na +14. Odczuwalnie neutralnie. Słoneczko było widać, ale też i chmurki, które powoli gęstniały. Raczej bez podmuchów.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie ze stratą 2 min. Gdybym miał zieloną falę, to chyba bym się zmieścił w czasie.

Nie zapowiadało się ale było na powrocie całkiem przyjemnie mimo tego, że pochmurno.
Trasa przez Mec i Środulę w stronę izby wytrzeźwień i dalej do Będzina, skąd wbijam na własne ślady i prosto do domu.
Tempo niespieszne.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!