limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DPD

Wtorek, 25 sierpnia 2026 | dodano: 25.08.2026

Start w oknie.
Termicznie lepiej niż wczoraj: +13. Na starcie trochę słoneczka ale z wiatrem nadciągnęły chmury.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 3 min. Chyba będzie trzeba się z długimi spodniami przeprosić. Człowiek przyzwyczajony do +30 w cieniu i ten przeskok jest bardzo nieprzyjemny.

Powrot w kropli i po mokrym. Niespiesznie, żeby się nie uflejać za mocno. Wymęczony powrót.
Trasa krótka przez Mydlice, Koszelew w drodze do Będzina i na własne ślady. Na finiszu piekarnia. Przy okazji odkrywam, że będę miał płaza pod domem. Lokal stoi, a w szybach plakat dla chętnych na prowadzenie.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!