limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DPD

  • DST 41.00km
  • Teren 2.00km
  • Czas 02:20
  • VAVG 17.57km/h
  • Sprzęt Indiana Fat Bike
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 22 czerwca 2026 | dodano: 22.06.2026

Falstart na dzień dobry. Już miałem Błękitnym się wytaczać, ale odruchowe sprawdzenie ciśnienia w kołach wykazało, że tył jest zauważalnie bardziej miękki niż przód. Obydwa koła pompowałem w piątek więc różnica wydała się podejrzana. Nie było już czasu na diagnozę. Przekładka kokpitu na fatbike-a i w drogę. Obsuwa na finiszu murowana.
Warunki idealne. Czyste niebo. +20. Minimalne ruchy powietrza.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza. Gdyby nie stanie na światłach to może nawet udałoby się dotrzeć bez obsuwy. A tak wyszły 4 min. po czasie.
Ruch na drogach jakby wakacyjny.

Na powrocie przyjemna temperaturka. Słońce lekko za chmurkami.
Trasa gięta spontanicznie. Ścieżką Lenartowicza na ścieżkę Blachnickiego i obok Plejady w stronę Pogoni i dalej do Czeladzi. W Czeladzi nieco gięcia innego niż zwykle w drodze do Wojkowic równolegle do Brynicy. Podjazd do Orlenu od strony cmentarza i potem prosta do domu.
Tempo niespieszne. Na finiszu termometr zeznał +27 w cieniu.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!