limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DPOD

Czwartek, 28 maja 2026 | dodano: 28.05.2026

Start mniej więcej w czasie.
Dziś warunki nieco bardziej wymagające. +10. Bez podmuchów. Odczuwalnie chłodno.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 2 min.

Na powrocie niby ładnie ale termicznie nędza. W słoneczku, jak nie wiało prawie dobrze. Poza tym może max +20.
Trasa powrotna się w locie wydłużyła. Przez Mortimer, Park Hallera i Koszelew staczam się do Będzina. Na moście nad Czarna Przemszą zjeżdżam się z Maćkiem. Dzięki klubowym barwom przyuważyłem go jak jechał wzdłuż rzeki. Chwilę rozmawiamy a potem ruszamy współnie wzdłuż Czarnej Przemszy na Zieloną i dalej na Pogorię 3. Objeżdżamy od strony Łęknic do przejazdu na Pogorię 4 gdzie jeszcze chwilę schodzi na pogaduchach, a potem się żegnamy. Przez Preczów i Sarnów toczę się do domu utrzymując żwawe tempo, żeby się trochę rozgrzać.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!