DNPD
-
DST
33.00km
-
Czas
01:45
-
VAVG
18.86km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS 100D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zbieram się dziś w miarę sprawnie z zamiarem dojazdu nieco dłuższym wariantem. Jednak zamiar upada jak tylko wytaczam rowerek z garażu. Kapie. Nie jakoś masakrycznie ale ochota na objazdy mija. Pesymista zeznał +7. Optymisty nie oglądałem. Te przyjazne plusy nieco studzi wilgoć w powietrzu. Jest też lekki ruch powietrza z zachodu lub południowego zachodu.
Kręcę zwykłą trasę przez Będzin. Dopiero wjeżdżając na Zagórze odbijam do centrum zamiast na Mec. Ale i tak nie udaje mi się tym manewrem dobić do 17km. Gdzieś mi uciekło ze 300m.
Na mecie mam spory zapas czasu. Jechało się nawet całkiem dobrze.
Miałem nadzieję, że na powrocie będzie okazja nieco wygiąć ale wychodząc dostałem od razu mżawkę w twarz. Do tego podaną na wietrze przeciwnym. Odechciało mi się objazdów.
Wracam najkrótszą drogą przez Mec, Środulę, Stary Będzin, targ i Gródków.
Tyle dobrze, że w miarę sprawnie, bez ekscesów. Jutro i w piątek też chyba pognam na Błękitnym. Daje niejakie oszczędności w czasie.
Kategoria Praca