limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

Wpisy archiwalne w miesiącu

Luty, 2026

Dystans całkowity:618.00 km (w terenie 15.00 km; 2.43%)
Czas w ruchu:41:29
Średnia prędkość:14.90 km/h
Liczba aktywności:22
Średnio na aktywność:28.09 km i 1h 53m
Więcej statystyk

DNPD

Wtorek, 3 lutego 2026 | dodano: 03.02.2026

Dobry rozruch i start o 5:36. Jest czas na spokojne kręcenie.
Na termometrze -7. Zauważalne podmuchy ze schodu. Czasem coś poprószy. Jezdnie suche.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Finisz równo o 7:00 ze zmarzniętymi końcówkami dolnymi. Dopiero w D.G. mi się przypomniało, że podgrzewacze mam jeszcze od zeszłej zimy.

Na powrocie nieco cieplej ale jeszcze poniżej zera. Za to wiatr w plecy.
Trasa przez Mortimer i Ksawerę (dziś wyrabiam się przed zaporami). Finisz obok targu i fabryki domów na ścieżkę przy "913".
Tempo słabawe. Na lekkim odcięciu jechałem.


Kategoria Praca

DPD

Poniedziałek, 2 lutego 2026 | dodano: 02.02.2026

Wg planu powrót do regularnego jeżdżenia. Jak wyjdzie, to się okaże.
Start nieco później - 8:26 - więc dojazd za jasności. Poza tym -9. Zauważalne parcie powietrza ze wschodu. Jezdnie suche.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza (pas od ronda w stronę D.G. zapachołkowany, Policja na sygnale i zababrana jezdnia; w pracy się dowiedziałem, że sfajczył się jakiś samochód).

Powrót przez Mydlice (drugie rondko i ścieżka przy Makro zrobione), Ksawerę (nadziewam się na opuszczone zapory na przejeździe więc odbijam do Alei Kołłątaja) i między Nerką a Zamkiem w stronę targu i dalej ku Łagiszy. Od fabryki domów prosto do domu z zawinięciem do piekarni.
Warunki ciut lepsze niż rano, ale nie wiele. Może o to, że wiatr raczej popychał.

Ogólnie dobrze się jechało. Jak na warunki zimowe to tempo przyzwoite.


Kategoria Praca