limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DNPD

Czwartek, 5 lutego 2026 | dodano: 05.02.2026

Start o 5:42.
+1. Niesuche jezdnie. Wiało ale nie bardzo byłem w stanie określić kierunek, z którego.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
W miarę sprawnie. Na mecie z zapasem 11 min.

Na powrocie słoneczko prawie chciało się pojawić. Jakby lekko cieplej niż rano.
Powrót przez Mydlice w stronę Ksawery ale w locie przypomniało mi się, że zrobili przecież ścieżkę wzdłuż Alei Kołłątaja do Będzina i wart oby ją przetestować. Tak też czynię przetaczając się przez Koszelew aż do nerki. Całkiem przyjemny zjazd. Potem standard w stronę targu, fabryki domów i prosta do domu wzdłuż "913".
Całkiem przyjemnie się jechało mimo tego, że mnie lekko przymuliło drobne przeziębienie.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!