limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DNPD

Poniedziałek, 10 lutego 2025 | dodano: 10.02.2025

Wytaczam się o 5:42.
Termometry zeznawały -3 i -2. Odczuwalnie może -5. Nieznaczne ruchy powietrza chyba ze wschodu. Jezdnie czyste.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 18 min. Jechało się lepiej niż zakładałem.
Na finiszu już prawie jasno.

Powrót trasą krótką przez Mydlice i Ksawerę. Tempo nie za ambitne żeby się nie szarpać z zimnymi podmuchami z północnego wschodu. Przynajmniej słoneczko dopisało.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!