limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DPD

Czwartek, 27 marca 2025 | dodano: 27.03.2025

Dziś rozruch minimalnie lepszy. Start o 6:06.
Pochmurno. +8. Raczej bez podmuchów. Na ostatnich kilometrach pojawiła się drobna wilgoć w powietrzu. Rozmywała obraz osiadając na okularach.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 6 min.
Dojazdem do pracy zaczynam trzeci tysiąc km w tym roku.

Na powrocie termicznie tak, że nic z porannego wdzianka nie zmieniam. Do tego pochmurno.
Trasa przez ścieżkę Blachnickiego na Środulę. Potem przejazd kolejowy koło Fakopu. Wzdłuż torów do Starego Będzina i potem ścieżką małobądzką i wzdłuż Czarnej Przemszy do Nerki. Stamtąd na Łagiszę i przy fabryce domów zwrot prosto na Gródków.
Tempo niespieszne.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!