limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DNPDNZD

Piątek, 7 lutego 2025 | dodano: 07.02.2025

Start o 5:43.
Termometry zeznały po +2. Trawa mokra ale w świetle latarni widzę na asfalcie pozamarzaną wilgoć. Znaczy się trzeba jechać delikatnie. Jest też jakby lekkie parcie powietrza ze wschodu lub północnego wschodu. Odczuwalnie chłodno.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Na mecie z zapasem 16 min. W sumie dobrze się jechało i obyło się bez uślizgów i gleb.

Powrót krótki przez Mydlice i Ksawerę z haczeniem o paczkomat na finiszu. W domu dłuższa przerwa na przepak i zagięcie obok remizy do wsiowej Sotkrotki. Powrót już w warunkach nocnych.
Zimno. Podmuchy ze wschodu.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!