limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DNPD

Poniedziałek, 9 lutego 2026 | dodano: 09.02.2026

Nieco grzebany start i na kołach jestem o 5:45.
-1. Lekko poprószyło. Wieje mniej więcej ze wschodu, czyli przeciwnie na dojeździe. Jezdnie lekko mokre.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Finisz równo o 7:00 z lekko zmarzniętymi końcówkami dolnymi.
Wciąż doskwiera mi lekkie przeziębienie i przez to jazda nieco mozolna.

Powrót z wiatrem ale wcale nie było jakoś super łatwiej.
Trasa przez Mydlice i Koszelew do Będzina i dalej na własne ślady wzdłuż "913". Na finiszu piekarnia.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!