limit prowadzi tutaj blog rowerowy

Niejeżdżenie boli. Dosłownie.

DNP

Wtorek, 3 lutego 2026 | dodano: 03.02.2026

Dobry rozruch i start o 5:36. Jest czas na spokojne kręcenie.
Na termometrze -7. Zauważalne podmuchy ze schodu. Czasem coś poprószy. Jezdnie suche.
Trasa zwykła przez Łagiszę, Zieloną, Aleję Róż, Mortimer i centrum Zagórza.
Finisz równo o 7:00 ze zmarzniętymi końcówkami dolnymi. Dopiero w D.G. mi się przypomniało, że podgrzewacze mam jeszcze od zeszłej zimy.


Kategoria Praca


komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!